29.1.17

Przerwa techniczno-wypoczynkowa


Witajcie po krótkim czasie!
Tuż po założeniu bloga i napisaniu trzech pierwszych postów miałam krótką przerwę, spowodowaną problemami technicznymi i graficznymi bloga. Trzeba było przekształcić szablon i zrobić blog takim, jakim być powinien. Bardzo pomogła mi w tym Kasia, która praktycznie wszystko zrobiła sama (praktycznie nic ze mną nie uzgadniając :D). Ale przecież przyjaciołom się ufa. Mamy więc nadzieję, że nowy wygląd bloga Wam się podoba i jest czytelny. Dajcie mi o tym znać w komentarzach.
Potem wyjechałam na wakacje życia, które okazały się jednak być niestety najgorszymi wakacjami w życiu...
Musiałam wracać wcześniej, ponieważ prezydent Gambii nie chciał ustąpić miejsca nowemu prezydentowi elektowi. Do kraju wkroczyły wojska, a turyści zostali czym prędzej ewakuowani. Mój urlop zakończył się 9 dni wcześniej, niż planowałam i nawet nie mogę się z tym faktem pogodzić w Polsce, gdyż próbuję się uporać ze stertą papierkowej roboty, związanej z reklamacją za ten nieudany wyjazd. Planowałam przetestować w Afryce kilka chłodzących kosmetyków i zdać Wam później recenzję, jednak nie ze wszystkim się udało :(
Dziś startuję z gazem dociśniętym do dechy i nadrabiam zaległości!


W ramach rekompensaty, przywiozłam Wam trochę słoneczka, a także zdjęcie z kąpieli w naturalnych błotach :D




  Paulina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz